Zaczynam nowy projekt.
Instalacja, konfiguracja, migracje, widoki… you name it.
Artykuły przeczytane, dokumentacja też, tematy z AI przegadane.
Wszystko gra, wszystko rozumiem, pisze kod, zamykam projekt… Done, ale…
Mija kilka tygodni. Kolejny projekt. Materiału ostatnio było tyle, że ciężko to wszystko spamiętać – więc znowu… artykuły, dokumentacja, AI… od nowa.
Przecież nikt się na pamięć kodu nie uczy (chyba?). Wszystko idzie do przodu, zmienia się, rozwija i cieżko wszystko zapamiętać. Ale…
Ostatnio wpadłem na pewien pomysł.
Do każdego projektu który tworze i ucze się przy nim czegoś nowego pisze sam sobie instrukcje – ostatnio przykładowo “Django Guidance”.
Plik ten rośnie wraz z moją wiedzą oraz projektem, a na końcu ląduje w folderze, gdzie zawsze mogę do niego wrócić. Nowy projekt? Szybki symlink i działam dalej.
Co w nim jest?
Odpalenie i konfiguracja czystego projektu django, jak budować widoki, jak “łączyć” widoki z modelami, “best practice” struktury folderów, gdzie dodawać serwisy, jak konfigurować pewne rzeczy i wiele więcej.
Każda rzecz, którą robie pierwszy raz wpada do pliku z opisem i prostymi instrukcjami.
Czy zapamiętam to wszystko? Pewnie nie… Czy naucze się więcej? Na pewno tak…
A dodatkowo…
Tworząc kolejny projekt z daną technologią mam swoją włąsną instrukcję krok po kroku i zamiast znowu kopać w dokumentacji, wracać do artykułów czy nawet tracić czas na rozmowy z AI i zadawanie znowu tych samych pytań… ide z moją instrukcją krok po kroku do momentu, do którego potrzebuje, a jeśli kolejny projekt ma nowe rzeczy -> zaczynam znowu ją rozbudowywać wraz z nim.
Dzięki temu mam kompendium wiedzy, które rośnie wraz z moimi umiejętnościami, sprawdzone i działające instrukcje oraz ogromną oszczędność czasu przy każdej kolejnej pracy z danym narzędziem.
A Ty jak radzisz sobie z nauką i zapamiętywaniem nowych informacji w czasach, gdy jest tego tak dużo? 👇
