Właśnie skończyłem przepisywać moją aplikację client-server na Django. Ten sam projekt – logowanie, wiadomości, role, wyszukiwanie. Tylko teraz w przeglądarce.
Aplikację client-server pisałem od zera. Własna struktura plików, własne moduły, własne decyzje co, gdzie, jak i dlaczego. Trochę trwało, ale dokładnie wiem dlaczego każda rzecz jest tam gdzie jest i działa tak, jak działa.
I tu przychodzi całkowicie inne podejście – Django.
Framework działa inaczej. Nie decydujesz o strukturze, framework ją już ma. Pierwsze dni to ciągłe myślenie “hmm, gdzie to powinno być?”, “jaka metoda/moduł mi pokryje tę funkcjonalność?”. Zresztą do tej pory to odkrywam…
Ale… Wszystko jest po coś. Tam nauka i dogłębne zrozumienie, a tutaj niesamowita szybkość dostarczenia rozwiązania.
Coś, co sam pisałem kilka wieczorów, tu jest dekoratorem widoku i jedną linijką kodu. Aplikacja, którą stawiałem kilka tygodni na początku nauki, tutaj stanęła z UI (tam tego nie było) w 2-3 wieczory.
Dziś pewnie po zapoznaniu się z frameworkiem zrobiłbym to w 2-3 godziny.
I tutaj pojawia się myśl, że drogę “od zera” warto przejść. Nie dlatego, że frameworki są złe. Ale gdy widzisz później taki @login_required, nie zastanawiasz się co to robi. Pisałeś już coś bardzo podobnego – ręcznie, samemu.
A Wy jak zaczynaliście swoją naukę, najpierw żmudny kod, czy od razu framework? 👇
Link do repo: https://gitlab.com/DawDro/djangomessageapp
