Category: Rozwój osobisty

Szeroko czy głęboko?

Po ostatnim wpisie, gdzie mówiłem o elastyczności i skupieniu, przyszła kolejna myśl… tylko w trochę innym wymiarze. Skupienie, no tak… ale na czym dokładnie? Zdecydowałem i trzymam się tej jednej ścieżki (Python, już prawie 3 lata), ale ostatnio łapię się na czymś innym. Bo idąc głębiej, w tym samym Pythonie zdążyłem już dotknąć sporo –

Koniec roku finansowego w naszej firmie…

…skłonił mnie do refleksji. Świat pędzi coraz szybciej i nieważne co by się robiło, ma się wrażenie, że i tak stoi się w miejscu, albo nawet cofa. Technologie się zmieniają, AI chyba nie da się już “dogonić”, a wymagania tylko rosną. Postanowiłem więc przyjrzeć się, co udało mi się zrobić przez ostatni rok. Zarówno w

Notion poszło w odstawkę, nawet nie wiem kiedy…

Rok temu było to moje centrum dowodzenia. Każdy projekt miał swoją stronę, każda strona swój widok, a pod spodem wszystko poukładane i “dopracowane”. Działa to każdemu przez pierwsze dwa tygodnie… Później zamiast używania samego “systemu” pozostaje nieodparte kuszenie, żeby ciągle coś zmieniać i “ulepszać”. Ale od jakiegoś czasu bardzo dużo pracuje z Claude Code w

Nowy projekt, nowy framework, czas na FastAPI! 🚀

Niedawno pisałem o Django, planowałem wejść w ten framework głębiej, ale po większym researchu zrozumiałem, że to byłby w moim przypadku start od zera… Od ponad 8 lat w PwC SDC mam styczność z procesami. Od 4 je automatyzuje, od pół roku te z AI. Przy Django to wszystko byłoby bez znaczenia, bo rynkowo zmierzałbym

Jak dzięki pracy z AI nauczyłem się lepiej komunikować… 🤔

Nigdy nie miałem większego problemu ze sprecyzowaniem swoich myśli. Owszem, czasem z lepszym, a czasem z gorszym skutkiem, ale zawsze człowiek się dogadał. Gorzej… jak wpadała presja czasu. 5 minut do końca spotkania, jeszcze 3 tematy do omówienia, przejmuje głos i próba sklejenia wszystkiego w jedno sensowne zdanie… Zazwyczaj kończyło się to sklejeniem kilku zdań

To już koniec i nie ma sensu tego ciągnąć… 😔

Pewnie dokładnie tak pomyślałbym, a co za tym idzie postąpił jeszcze 2 lata temu… Ostatni tydzień? 0 godzin nauki. 0 linijek kodu. 0 projektów. Nic. Co w zamian? Chore dziecko, praca, dom, obowiązki… życie…A pod koniec dnia jedyne marzenie to prysznic i poduszka. A przecież plan był inny, prawda? 😅 Gdzieś w tzw. “międzyczasie” zerknając